MĄDRA ADOPCJA <3

Jak wiecie od wielu lat jeden temat jest bardzo bliski mojemu sercu .

Jeżeli ktoś mnie zna , wie o co chodzi , a jeżeli nie … Mam na myśli  MĄDRĄ ADOPCJE !

Bezdomne zwierzęta i ich adopcje są dużą częścią mojego życia , miałam nawet pewien epizod w moim życiu związany z pracą w jednym ze schronisk dla bezdomnych zwierząt , teraz robię zdjęcia dla potrzebujących zwierzaków z różnych fundacji czy schronisk no i sama mam swoje dwa adopciaki ❤

  Mając pewne wieloletnie doświadczenie, no i robiąc już któryś rok z kolei zdjęcia czy to psiakom czy kociakom zaobserwowałam że ludzie decydujący się na zwierzę z fundacji lub schroniska kierują się przede wszystkim zaspokojeniem potrzeby niesienia „dobra” , nie wiele myślą o tym co będzie po adopcji , tylko już ZARAZ , TERAZ chcą mieć idą do takiej miejscówki , widzą zabiedzone zwierze i biorą przepuszczając przez uszy uwagi lub ostrzeżenia pracowników i wolontariuszy.

Oni myślą że zrobią dobry uczynek , najgorzej jest właśnie teraz – Grudzień,mikołajki i nadchodzące Święta , zwierzęta są kupowane lub adoptowane na potęgę bo przecież to taki świetny i piękny prezent :-/

To samo dzieje się w wakacje czy ferie , dzieciątko się nudzi , a rodzic zamiast zając się dzieckiem i zorganizować mu czas kupuje albo adoptuje zwierzaka myśląc że taka „maskotka” zajmie jego pociechę . Nic bardziej mylnego , zaczynają się obowiązki , potrzeby i problemy o których już wcześniej wspominałam i sielanka z posiadania zwierzaczka zmienia się w koszmar , bo „zabaweczka” zaczyna wymagać większej uwagi …

A jak to się potem kończy ?

W wielu przypadkach zwierzę dostaje przysłowiowego lub dosłownego kopa w tyłek , tysiące porzuceń , niecnych procederów pozbycia się takiego „zbędnego balastu” , niektóre w porę zostają udaremnione , niektóre kończą się tragicznie dla tej żywej niewinnej istoty a wszystko to przez głupie decyzje nieodpowiedzialnych osób.

Ludzie chyba myślą że zwierzęta to zabawki…

Naoglądają się filmów familijnych ze szkolonymi psiakami i jest efekt :-/

Pies czy kot to nie tylko przyjemność , to obowiązek , ogrom pracy .

Jak się bierze adopciaka to trzeba przygotować się na trudności .

Nieprzespane noce ,ruinę i inne „niespodzianki”.

Zwierzę to istota, ono też czuje , dla takiego stworzonka nagła zmiana otoczenia też nie jest łatwa.

 Trzeba dać mu czas na adaptację , być wyrozumiałym bo ono też może czuć się niepewnie.

Ono poznaje swój nowy „świat” na to trzeba czasu i cierpliwości .

Jednak ludzie myślą że pstrykną palcem i piesio czy kotek sam się ułoży-niestety, to wspólna praca praca trwająca wiele tygodni,miesięcy a nawet lat .

Sama mam dwa schroniskowe psiaki , jeden z nich jest szczególnie trudny.

Nie jest łatwo ale wspólna praca daje efekty .

Uważam że ludziom drastycznie trzeba uświadamiać z czym wiąże się taka adopcja , a jak nie potrafią tego zrozumieć i zająć się zwierzęciem to dać im pluszowego misia .

W ostatnich czasach widzę coraz więcej takiej znieczulicy i braku odpowiedzialności i jest to dla mnie bardzo bolesne widząc cierpienie porzuconych istot pragnących ciepła, dotyku,młości i własnego miejsca na świecie .

Dla tego też postanowiłam nie patrzeć biernie i napisać tu co o tym myślę .

Jeżeli macie w planach adopcję zwierzaka bądź jego nabycie to zastanówcie się 100x zanim podejmiecie jakiekolwiek kroki w tym kierunku.

Adopcja zwierzaka musi być przemyślaną decyzją o której decydują wszyscy domownicy. Za nim zdecydujesz się na zwierzaka dla siebie trzeba pamiętać, że KAŻDE stworzenie będące pod opieką schroniska czy fundacji ma za sobą własny bagaż doświadczeń i przeżyć, dla tego też zanim zdecydujemy się na adopcję musimy jak najwięcej dowiedzieć się o historii danego zwierzaka. Każdy taki przyszły „adopciak” ją posiada.

Takie informacje możemy uzyskać w schronisku lub fundacji w których znajduję się dany bezdomniak. Przed adopcją ważne jest również by zastanowić się,  czy jest to właściwy moment na taką decyzję, czy możemy sobie pozwolić na psa/kota, czy m.in. nie planujemy dłuższych wyjazdów w najbliższym czasie .

Jeżeli chodzi ci po głowie adopcja zwierzaka z myślą o dzieciach przygotuj je na przyjęcie zwierzaka, wytłumacz im co mogą robić a czego nie. Zwierzę nie jest zabawką, którą mogą szarpać, szczypać czy ciągnąć za ucho i ma swoje potrzeby.

Bądź stanowczy ponieważ takie złe zachowanie dziecka może mieć negatywne skutki i skończyć się podrapaniem bądź ugryzieniem przez zwierzę .

Nakreśl swoim pociechom zakres ich obowiązków wobec nowego domownika i konsekwentnie wspieraj w tych zadaniach motywując je wspólnym szkoleniem, zabawą czy spacerami. Jeżeli jednak czujesz, że Cię to w jakiś sposób przerasta nie decyduj się na zwierzaka a dzieciom kup pluszową zabawkę.

Dlaczego odradzam zwierzę dla dzieci brane na siłę ? 

Pewna kobieta (matka, dwoje małych dzieci) adoptowała kota.

Kot był ze schroniska – małe kociątko. Po wstępnej rozmowie z opiekunami ze schroniska  kotek miał być spokojny i niesprawiający problemów. Oczywiście ta mama była uprzedzona, że kocię może się zmienić bo jest to jeszcze kocie dziecko i tak naprawdę czas pokaże jaki tak naprawdę będzie. Na początku  wszystko było ok. Kociak super, spokojny i grzeczny. Tak było ale tylko przez chwilę.

Kociątko znalazło się na „swoim terenie” zaczęło adaptować się w nowym miejscu, dorastać, szaleć. Dla ludzi mających do czynienia ze zwierzętami jest to całkiem normalne, bo przecież kociak to kociak. Bawi się, zaczepia i potrzebuje mnóstwo uwagi.                                                                                             

  Dla mamy dwójki malutkich dzieci było tego stanowczo za dużo, wręcz sytuacja nie do wytrzymania i nie do opanowania.   

Kociak szaleje, dzieci mu dokuczają – sytuacja przerosła rodziców.  By pozbyć się „problemu” wywieźli kota na wieś…  

Historia prawdziwa i niestety niezbyt szczęśliwa.

Takich sytuacji jest naprawdę wiele, można by było wyliczać i przytaczać bez końca .

Zdarza się, że właściciel kota/psa decyduje się na kolejną adopcję.

Zanim zdecydujesz się na taki krok, zastanów się czy taką decyzją o powiększeniu stada nie zrobisz rezydentowi krzywdy.

Pamiętaj też by mierzyć siły na zamiary .

Decyzja podjęta szybko, bez zastanowienia i braku wiedzy na temat zachowania zwierząt może różnie się skończyć, dla tego też daj sobie czas.

Zapoznaj się z różnymi źródłami na temat zachowań zwierzaków, sygnałów przez nie wysyłanych  itp., porozmawiaj z behawiorystą lub ludźmi mającym większe doświadczenie w tym zakresie. W schroniskach znajdują się za równo młode zwierzaki jak i te starsze. Adoptując szczeniaka/kociaka  musisz pamiętać, że wiąże się to wychowywaniem od podstaw, wprowadzeniem go w otaczający świat.  Przyzwyczajenie do dzieci, innych zwierząt, komunikacji miejskiej, jazdy samochodem itp. Pamiętaj również, że mogą cię czekać nieprzespane noce, sprzątanie, gdy szczeniakowi lub kociakowi  zdarzy się załatwić swoje potrzeby w domu.  Pies lub kot  w wieku dorosłym przeważnie jest to zwierzę naznaczone czyli swoje zachowania opiera na doświadczeniu. Jeśli więc zdecydujesz się na  takiego psa/kota, licz się z tym, że czeka was wspólna praca, oswajanie oraz pokazanie, że ze strony człowieka nie zawsze spotykać go będzie krzywda. Wybór starszego zwierzaka oznacza świadome decydowanie się na opiekę, leczenie oraz szybsze odejście naszego nowego towarzysza..

Jeżeli więc poważnie myślisz o adopcji zastanów się i odpowiedz sobie na pytania :                                                             

  1. Adoptowane zwierzątko to duże wyzwanie, czy jesteś gotowy na taką rewolucję w swoim dotychczasowym poukładanym życiu?                                                                
  2. Kiedy zaadoptujesz zwierzaka stanie się on ogromną częścią twojego życia, to nie tylko zabawa. To również nauka, opieka i trosk. Czy jesteś w stanie przeznaczyć na niego swój czas i pieniądze?                                     
  3. Adopciak to tona bezinteresownej miłości i wielkiej radości, która czasem potrafi dać nieźle popalić. Zrobi dziurę w ścianie, pogryzie buty, zabrudzi dywany, zje kartę do bankomatu, rozniesie śmieci, a nawet w różnych miejscach domu załatwi swoje potrzeby.  Dlatego decydując się na adopcję powinieneś mieć w sobie duże pokłady spokoju, cierpliwości i tonę miłości.  Czy jesteś w stanie podjąć takie wezwanie?

Jeżeli na wszystkie pytania odpowiedziałeś TAK to jesteś gotowy by adoptować psiaka lub Kociaka.

 PAMIĘTAJ!!!

Decydując się na zwierzątko wiedz, że nie jest to zabawka którą możesz wymienić lub odstawić kiedy Ci się znudzi. Zwierzę to żywa istota, przyjaciel i kompan na całe życie, biorąc pod swój dach tą puchatą kulkę bierzesz na siebie nie tylko odpowiedzialność ale i mnóstwo obowiązków jakie niesie ze sobą posiadanie takiego stworzonka. One obdarzają bezwarunkową miłością. One dają  ogromną dawkę radości – decydując się na zwierzaka (nie ważne czy jest rasowy czy nie) zyskujesz przyjaciela na całe życie, ta przyjaźń jest czysta jak łza bo ten mały przyjaciel nigdy Cię nie zawiedzie, wyczuje każdy Twój smutek, a kiedy Ty będziesz się cieszyć będzie tą radość dzielił z Tobą  nie patrząc na wygląd i nie oceniając. On zawsze będzie Cię kochał całym sobą. Wszystko ze wzajemnością – decydując się na psiątko, kociątko czy inne zwierzątko dajesz mu to co dla niego najcenniejsze – rodzinę, miłość, siebie

 Po niżej przedstawiam moje adopciaki z którymi wspólnie wspieramy adopcje i adopciaki ❤

TESTY ORIFLAME NOVAGE SKINERGISE +VELLNESS AQUA GLOW

   ️                           

   Jak dbacie o swoją skórę?                     

 Macie jakieś specjalne rytuały, czy wasze dbanie o skórę kończy się na wodzie mydle i jednym kremie do wszystkiego?                                               

 U mnie za zwyczaj, ze względu na brak  czasu zwykle była to szybka pielęgnacja. Żel oczyszczający i krem rano, a wieczorem żel, maseczka i ponownie ten sam krem. Tak było do niedawna.                     

Moja skóra która dotychczas nie sprawiała mi większych kłopotów zaczęła plątać mi figle, cienie pod oczami, pryszcze, szarość…                                             

 Zaczęłam więc szukać remedium, na początku rozszerzyłam pielęgnację i zniwelowałam ilość makijażu .Kiedy nie muszę nie robię.                   

 Niestety czegoś jeszcze mi brakowało.

Wiedziałam że moja pielęgnacja jest zbyt uboga. Zaczęły się poszukiwania kosmetyków które idealnie będą pielęgnować moją skórę.                                                                                                   

 W ten właśnie sposób rozpoczęłam przygodę z kosmetykami pielęgnacyjnymi Oriflame Novage Synergise, wpadły w moje ręce ok 2 tygodni temu.   

                           

Szczerze? Byłam sceptyczna.

 Przewertowałam różne specyfiki i żaden nie dawał mi 100% zadowolenia.               

Zanim jednak przejdę do recenzji przedstawię wam kosmetyki które otrzymałam w paczce 🙂                                  

1.  Żel oczyszczający NovAge Supreme 

– przygotowuje on  skórę do wchłaniania cennych substancji z serum i kremów.                         Delikatnie usuwa zanieczyszczenia i makijaż, bez naruszania bariery ochronnej skórnej. Nawilża i tonizuje, sprawiając że cera jest czysta, miękka i elastyczna oraz zapewnia jej komfort                                                                               

2. Serum NovAge Skinergise Ideal Perfection

    Silnie działające serum, dodające skórze energii. Zawiera taurynę pochodzenia naturalnego, ekstrakt z roślinnych komórek macierzystych Açai, aktywny składnik prebiotyczny oraz kwas hialuronowy. Sprawia, że skóra jest doskonale nawilżona i promienna, a także minimalizuje widoczność porów i pierwszych drobnych zmarszczek. Nie zatyka porów                                   

3.Krem pod oczy NovAge Skinergise Ideal Perfection 

Krem pod oczy, który minimalizuje widoczność pierwszych drobnych zmarszczek, jednocześnie redukując obrzęki i cienie. Błyskawicznie nadaje spojrzeniu blask oraz odświeża i nawilża skórę. Z dodającą skórze energii technologią z tauryną, ekstraktem z roślinnych komórek macierzystych Açai, kwasem hialuronowym, kofeiną i składnikami optycznie rozświetlającymi. Bezzapachowy.                                                       

4.Krem na dzień NovAge Skinergise Ideal Perfection SPF 30 

           Krem na dzień, stworzony, by chronić skórę przed agresywnymi czynnikami środowiskowymi. Wyraźnie redukuje wszystkie pierwsze oznaki starzenia oraz ożywia zmęczoną, matową skórę. Sprawia, że cera jest bardziej promienna i młodzieńczo świeża. Zapewnia nawilżenie aż do 24 godzin. Z dodającą skórze energii technologią z tauryną, ekstraktem z roślinnych komórek macierzystych Açai, technologią ochrony przed zanieczyszczeniami i SPF 30             

5.Krem na noc NovAge Skinergise Ideal Perfection

 Krem na noc o intensywnie nawilżającym działaniu. Pomaga skórze zregenerować się po stresach dnia, wygładza drobne zmarszczki oraz powierzchnię skóry, a także zwalcza wolne rodniki. Rano skóra jest wypoczęta i odnowiona. Z dodającą skórze energii technologią z tauryną, ekstraktem z roślinnych komórek macierzystych Açai, niacynamidem, kwasem glikolowym i witaminą E.                                                 

 Dodatkowo w mojej paczuszce testowej znalazłam suplement Wellness Aqua Glow

Stworzony by wspierać skórę od środka. Jak?                                                                            Jego zadanie to wspierać barierę skóry.

Działanie tego specyfiku opiera się na połączeniu technologii Ceramosides™, bogatej w przeciwutleniacze borówki brusznicy oraz witamin B3 i C.                           

Skład :

TECHNOLOGIA CERAMOSIDES™Ceramosides™ to technologia wykorzystująca fitoceramidy z pszenicy, które budową przypominają elementy naszej skóry – mają bowiem strukturę molekularną podobną do ceramidów w barierze skóry. Aby zachować naturalnie gładką, zdrowo wyglądającą skórę oraz optymalny poziom jej nawilżenia, konieczne jest utrzymanie odpowiedniego poziomu ceramidów w skórze.

Bariera skóry jest pierwszą linią obrony organizmu, która pomaga zatrzymać wilgoć i chronić ją przed agresorami zewnętrznymi, takimi jak zanieczyszczenia.

Ceramidy to lipidy w górnej warstwie skóry, które są niezbędne do  prawidłowego funkcjonowania bariery skórnej. Niska temperatura i wilgotność mogą zmniejszać poziom ceramidów w skórze i osłabiać barierę skórną, przyczyniając się do utraty wody i wysuszenia skóry, co może prowadzić do wzrostu widoczności zmarszczek.   

Borówka brusznica to szwedzka superjagoda pełna wartościowych przeciwutleniaczy pomagających chronić przed wolnymi rodnikami, które mogą powodować przedwczesne starzenie się skóry.

Witamina C wspiera syntezę kolagenu w skórze.

Kolagen jest jednym z głównych białek strukturalnych skóry i zaczyna zanikać już w okolicach 25. roku życia człowieka. Witamina B3 wspomaga tworzenie się kolagenu i jest niezbędna dla zdrowej skóry.

– – – – – Po dokładnym zapoznaniu się z moją super paczuszką wreszcie mogłam porządnie wziąć się za dopieszczenie skóry od zewnątrz i wewnątrz.

 Zaczęłam od oczyszczenia twarzy żelem, delikatny, bezzapachowy i nie pieniący się idealnie rozprowadza się po buzi nie podrażniając skóry w żaden  sposób.

Po pierwszym myciu poczułam natychmiastowe wygładzenie.

 Szczerze mówiąc to poraz pierwszy w życiu używałam żel czyszczący który się nie pienił, miłe zaskoczenie zwłaszcza że daje natychmiastowe odświeżenie.         

Następnie użyłam serum, również delikatne.

Kiedy dobrze się w nie wpatrzyłam zauważyłam małe błyszczące drobinki które po wklepaniu w skórę rozświetlały ją i podtrzymywały pierwsze wrażenie wygładzenia po żelu.                             

Zapach bardzo subtelny, jeżeli ktoś nie lubi ostrych zapachów to serum będzie w sam raz.                                                                   

  Po serum przyszedł czas na krem na dzień- fajna konsystencja, na pierwszy rzut oka i w dotyku wydaje się tłusty, nawet myślałam że będzie się wchłaniał wieczność.     

 Jakież było moje zdziwienie kiedy po użyciu natychmiastowo wnikną w moją skórę.

Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, moja twarz stała się miękka, gładka i promienna. Złapałam więc za krem pod oczy by zwieńczyć efekt końcowy pielęgnacji, nakłada się go aplikatorem z ruchomą główką robiąc masaż pod oczami.

Przyjemny zabieg wspomagający wchłanianie kremu, na koniec mojego spa  zrobiłam sobie  suplement Aqua Glow,

rozpuszcza się go w niewielkiej ilości wody i dokładnie miesza, w smaku słodkawy ale nie za słodki.                                               

Taka przyjemna owocowa „herbatka” – tak wyglądała moja pielęgnacja rano.                                                   

Wieczorem powtórzyłam „zabieg” z tym że zamiast kremu NovAge Skinergise Ideal Perfection SPF 30 użyłam krem  NovAge Skinergise Ideal Perfection Krem na noc           

 Tu również mocno się zdziwiłam, ilekroć używałam jakikolwiek krem przeznaczony na noc tylekroć był tłusty, ciężki i potwornie długo wchłaniał się w moją skórę dlatego też myślałam, że i w tym przypadku będzie tak samo….

Otwarłam wieczko i doznałam kolejnego przyjemnego zaskoczenia.                       

Krem na noc okazał się bardzo delikatny, lekki  i nieobciążający.                                   

Bardzo szybko się wchłoną pozostawiając twarz gładką , nawilżoną i bardzo odświeżoną.                               

Mijają 2 tygodnie, jestem pod wielkim wrażeniem  kosmetyków Oriflame Novage Synergise, odciążyły moją skórę, wygładziły i sprawiły że naciągnięta zmęczona twarz stała się rozświetlona, dostała jakby kopa energetycznego a cienie które często zdobią okolice moich oczu znikają.                                           

Moja twarz jest odpowiednio oczyszczona, nawilżona i dopieszczona – nawet trądzik który mi doskwiera troszeczkę zbastował.

Nie wystąpiły też żadne podrażnienia co dla mnie osoby o wrażliwej skórze również jest ogromnym plusem – To chyba dobry znak :-).             

Jeżeli chodzi zaś o suplement Aqua Glow nie jestem pewna czy zaobserwowałam zmiany czy nie, tu trzeba by było jeszcze go  trochę poprzyjmować, być może rzeczywiście używając na raz kosmetyków i pijąc Aqua Glow wyszedł u mnie efekt energetycznego  wow 🙂 jednak jak dla mnie za mało czasu dla jakich kol wiek informacji, nie mniej jednak jeżeli jesteś taką szaloną osobą, która żyje w wiecznym pędzie jak ja bardzo polecam Ci te kosmetyki.                                             

Cena nie jest mała, ale warto wydać te parę złotych by móc wyglądać jak człowiek 🙂                                          

 Gdzie zamówić taki fajny zestaw?

Zapraszam na stronę : https://pl.oriflame.com/brands/Novage 

Znajdziecie tam zestawy dostosowane do każdego wieku i typu skóry :-).           

Śpieszcie się bo obecnie trwają fajne promocje i zestawy Novage są w bardzo fajnych cenach 🙂                                         

 Ja wypróbowałam, dopieściłam i na pewno jeszcze zaopatrzę się w te pielęgnacyjne cudo! 

           

Testowanie BerryDog Snacks

Jakiś czas temu w łapki moich psiaków wpadły kolejne przysmaki.             

  Pyszności otrzymały od BerryDogSnacks     

               

Jak już kiedyś wspomniałam ciasteczka,snacki i tego typu przekąski są bardzo ważne w życiu codziennym moich łobuziaków.                                           

Głównie używam ich do pracy z White’m Przysmaki wcinają na spacerze, służą mi głównie do pracy z White’m który jest po przejściach i boryka się z agresją lękową więc takie smaczki bardzo przydają się podczas spacerów do pracy nad jego pewnością siebie i posłuszeństwem to nieodłączny element tych  treningów jako motywacja i nagroda.                             

Taszka zaś dostaje za posłuszeństwo (to grzeczna babunia więc jej coś dobrego zawsze się należy :-p).                                     

W paczuszce od BerrySnacks znalazłam :

1.Berry Łosoś -Przysmaki kruche serduszka

2. Berry Dorsz – przysmaki kruche serduszka                                                           

 3. Psiekąski z banana , jabłka i masła orzechowego                                                     

Tasza i White raz je kiedyś próbowały, dokładnie nie wiem który smak ale jedna z moich znajomych psiolubnych koleżanek poczęstowała moje łakomczuchy i tak im zasmakowało że zaprzysięgłam sobie że jak gdzieś dorwę kupię.                               

 Los wyprzedził moje działania i tak moje psiaki stały się testerami właśnie tychże ciasteczek.  Na pierwszy ogień do testów poszły

BERRY DORSZ – PRZYSMAKI KRUCHE SERDUSZKA

SKŁAD: (dla mnie super!) : świeży dorsz bałtycki 60%, warzywa 22,07% (marchew 15%,  gotowana dynia 7,07%), ryż 11%,jaja 5%,  truskawki 1,5%, kurkuma 0,13%, suszony czystek 0,086%

Skład – analiza:

wilgotność <10%

białko surowe 42,19%

oleje i tłuszcze surowe 1,97%

włókno surowe 3,0%

popiół surowy 2,01%

sód 0,25%

Masa: 60g (ok 75-90sztuk).           

 Ciasteczka bardzo kruche i aromatyczne, czuć rybę ale nie jest to zapach uciążliwy. Dla moich psiaków wręcz idealny 🙂 pracując z nimi miałam pewność że skupiają się na mnie a nie na otaczających je bodźcach.                                               

  Plusy –                                                         

 *dobry skład                                         

*wielkość (małe serduszka które można ukryć w dłoni co podczas treningów i spacerów jest bardzo praktyczne).               

*ilość – jak na małe pudełeczko to serduszek jest dość sporo, co również jest dla mnie ważne 🙂 gdy coś kupuję fajnie jest gdy cena adekwatna jest również do ilości. Tu zdecydowanie jest to na +                       

*smak -Ja nie próbowałam, ale patrząc na reakcje Taszki i White’a śmiało mogę powiedzieć że są pyszne 🙂 Ich rozmerdane ogonki i błyszczące oczy wpatrzone we mnie i proszące o więcej mówią wszystko – Tak ciacha są pyszne i podbiły kubki smakowe moich psiaków :-).                Minusy – 0 nie mam żadnych zastrzeżeń.

 Kolejne ciasteczka które chrupały Tasza i White to                                                   

 BERRY ŁOSOŚ -PRZYSMAKI KRUCHE SERDUSZKA. 

Te, tak jak poprzednie są również małe, kruche i aromatyczne. Ich zapach wg mnie jest odrobinę mocniejszy od poprzednich. Nie bije po nosie, ale wyraźnie czuć że jest w nich łosoś .                                           

SKŁAD (dla mnie super!)

łosoś  58%, warzywa 17%( burak 10%, batat7%),

ryż 11,4%,

  jaja6,5%,

jabłka 5,5%,

jeżyny 1,4%,

algi morskie 0,2%

Skład – analiza:

wilgotność <10%

białko surowe 25,1%

oleje i tłuszcze surowe 15,40%

włókno surowe 2,50%

popiół surowy 2,01%

sód 0,17%

Masa: 60g (ok 60 sztuk)                                                     

 Ciasteczka kruche i bardzo aromatyczne, bardziej niż poprzednie 🙂                             

Te używałam podczas spacerów do bardziej hardcorowych momentów (nielubiany pies, kot czy wg mojego białego „podejrzany typ”), w naszym przypadku dobrze się  sprawdzały o ile mój psiak nie był dosadnie prowokowany przez drugą stronę ;-p

Oba psiaki bardzo w nich zasmakowały, wręcz wodziły za nimi jak zaczarowane 🙂                       

 Plusy                                                                   

 *Zapach, mocniejszy niż w poprzednich – zdecydowanie czuć rybę co sprawia że moje psiaki skupione są na mnie i nagrodzie bardziej niż otaczające je bodźce

*smak – mogłyby zjeść wszystkie serduszka  za jednym posiedzeniem.                                 *dobry skład, stworzone z prostych składników bez ulepszaczy i innych syfów 

*wielkość – tak jak poprzednie serduszka te są malutkie i wygodne w użytkowaniu podczas treningów.                                         

Minusy- 0   Nic dodać nic ująć 🙂 moje psiaki bardzo się w nich rozsmakowały i na krok mnie nie odstępowały. 

Ale, ale to nie koniec testów :-).                     

W paczuszce były jeszcze jedne ciacha , a właściwie przekąski                       

 PSIEKĄSKI Z BANANA, JABŁKA I MASŁA ORZECHOWEGO   

                                               

SKŁAD (super!)

Banan:              33,3%

Jabłko                27,7%

Płatki owsiane   16,66%

Orzechy ziemne 11,11%

Jaja                  11,11%

SKŁAD ANALITYCZNY

Białko surowe             15,49%

Oleje i tłuszcze surowe     19%

Włókno surowe                7,5%

Popiół surowy                  2%

Sód                                0,11%

Kaloryczność    469,56 kcal/100g

masa netto:50g

Te ciacha były dużo większe od poprzednich, tych używałam jako przekąska  🙂                      Zapach delikatny, wyczuwalna orzechowo-bananową nuta.         

 Ciasteczka kruche ale odrobinę twardsze od serduszek – Ja, z racji tego że moje psiaki to łakomczuchy  łamałam je na mniejsze kawałki by podczas pałaszowania było bezpieczniej i wygodniej.                         

Psiekąski były pyszne, moje psiaki zajadały je ze smakiem :-).                                         

Plusy :                                                           

*skład – fajnie że wreszcie pojawiają się przysmaki i przekąski z prostym składem, poraz kolejny chylę czoło bo naprawdę ciężko znaleźć te odpowiednie o super składzie które psiaka wzmocnią a nie zasyfią jego organizm.                           

*Struktura – kruche, mimo że nieco twardsze fajnie się je łamało :-).                                       

* Smak – mimo że bezmięsne oba psiaki je pokochały i ze smakiem pałaszowały.   

            Paczuszka od @BerrySnacks bardzo przypadła Taszy i White’owi do gustu.

             Nasza ocena tych pyszności które były w paczuszce

***10 na 10***                                           

Jezeli szukacie fajnych smaczków z prostym składem zajrzyjcie na https://berrysnacks.com.pl/index.php 

Tasza i White gorąco polecają :-))                 

W krótce kolejne testy, jakie? 🙂 

 m.innymi produkty od @stovit @sądeckibartnik @nestle @oriflame @selfieprojekt i wiele innych 🙂             

 Który pierwszy>?  Piszcie, zobaczymy co da się zrobić 🙂

Pozdrawiam Aleksandra!

NALEŚNIKOWE BABECZKI <3

Hej , witam moi mili obserwatorzy

Jak mija wam ta wrześniowa niedziela ? Tu w Lublinie jest słonecznie , nie za gorąco chłodny wietrzyk niweluje moc promieni słonecznych , dla mnie jest akurat 😀 Mogłabym tak pisać i pisać o pogodzie ale nie będę was zanudzać .

Opowiem wam o mojej kolejnej pasji . Jeżeli ktoś mnie troszkę zna bądź obserwuje moje poczynania na instagramie to wie dobrze co mam na myśli 😉

Tak moi drodzy , KOCHAM GOTOWAĆ ! ❤

Gotuję ,piekę i eksperymentuje w kuchni kiedy tylko mogę i pozwala mi na to czas .

To co ja przyrządzam to dania i desery wegetariańskie/wegańskie ( przyznam że bardziej jestem bardziej na drodze vegan niż wege , liczę na to że w końcu całkowicie przejdę na roślinną stronę) , uwielbiam eksperymentować , tworzę za równo pyszności zrodzone w głowie jak i  inspiruję się innymi przepisami które często przekształcam je po swojemu haha 😉

Także jeżeli będziecie tu zaglądać to nie zdziwcie się jak natkniecie się na jakiś smaczny przepis bądź kulinarną wariacje Ala Ola haha

Tym razem chcę podzielić się z wami przepisem na naleśnikowe babeczki 🙂

Miałam ochotę na coś słodkiego i zdrowego ❤ w szafce prawie pustki ,ale jak wiecie dla chcącego nic trudnego.

Znalazłam opakowanie naleśników od @cultured.foods ,mleko kokosowe i konfitury od @devaldano 😍

Najpierw chciałam jak najprościej, żeby tylko zjeść i nasycić swoje pragnienie na słodycz ale kiedy mieszałam masę wpadłam na szatański plan ]:->  

Zrobiłam czary mary  i zamiast naleśników powstały takie oto urocze babeczki ❤

Jaki ?

KROK 1

Mieszankę naleśnikową @cultured food mieszam z dowolnym mlekiem roślinnym i łyżeczką masła orzechowego ( opcjonalnie )

KROK2

Dokładnie wymieszaną masę odstawiam na 15 min . Po tym czasie przelewam do foremek i nagrzewam piekarnik na 150 stopni

KROK 3

Wstawiam foremki napełnione ciastem na 15-20 min , siedzą aż ciasto zaczyna się rumienić i odchodzić od ścianek.

Kiedy są gotowe wyłączam piekarnik i zostawiam do wystudzenia

Po wystudzeniu dekoruję konfiturą malinową od @Devaldano ( można dorzucić krem , owoce , co tylko dusza zaoeagnie ❤ ) ❤

KROK 4

Tak wyglądają pyszne i sycące babeczki gotowe do jedzenia 😀

Mam nadzieję że przypadły wam do gustu , to tylko jedna z wielu moich kulinarnych wariacji , tym razem szybko i prosto 😉

Śledźcie , zaglądajcie bo wkrótce więcej notek ,więcej smacznych przepisów, relacji i testów ! Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli    

Aleksandra !

TESTY Z PSIAKOSTKA.EU cz2

      Taszka i White ponownie zostały obdarowane smakołykami od  psiakostka.eu, tym razem w paczuszce znalazły się dwa opakowania przysmaków WEBBOX Natural tasty healthy treats fish skin with beetroot & chia seeds  i  WEBBOX Natural tasty healthy treats Soothing & Bed Time  oraz dwa batoniki  :                               

 Webbox Natural health bar Chicken with Pea and BlueberryWebbox Natural health bar Lamb with Sweet Potato and Mint.                                 

Na pierwszy rzut pod lupę wzięłam przysmaki

Natural Tasty Healthy treats Soothing&Bedtime –

SKŁAD :                 

 Turkey (58%), Sweet Potato, Vegetable Glycerine, Pea Starch, Dried Cranberries, Lavender Powder, Brewers Yeast, Dried Chamomile Flowers, Green Tea, Vinegar – Dla mnie super 🙂

naturalne składniki bez sztucznych barwników, aromatów i konserwantów bez zbóż

bez dodatku pszenicy –  jestem bardzo miło zaskoczona bo ciężko jest znaleźć naprawdę dobre przysmaki z dobrym składem, tutaj wg mnie  jest genialnie!

Przysmaków używam głównie do pracy z White’m, jest to psiak adoptowany ze schroniska, po przejściach i z agresją lękową więc codziennie pracujemy nad jego pewnością siebie i takie przysmaki są nieodłącznym elementem naszych treningów jako motywacja i nagroda.   

Mimo że efekty naszej pracy są widoczne przed nami jeszcze długa droga

 (pamiętajcie : Efekty nigdy nie przychodzą od razu, na to potrzeba kilku miesięcy a nawet lat żeby osiągnąć rezultaty pracy z psiakiem, tu ważna jest cierpliwość i systematyczność!)

A wracając do przysmaków, te są bogate w L-tryptofan, który jest niezbędnym składnikiem serotoniny, poprawia nastrój i redukuje stres. Czy to rzeczywiście miało wpływ na White’a? Nie jestem pewna w 100% ale odkąd zaczęłam używać je do pracy nad nim troszkę się wyciszył, nie jest taki spięty – zwykle wystarczył jeden gorszy bodziec (pies który od samego początku nadepnął mu na odcisk czy kot) i pies do końca spaceru był bardziej nerwowy na inne bodźce na które zazwyczaj już nie reaguje a jeżeli to jest to krótki wyraz niezadowolenia bądź zaciekawienie i czujność.

 Po tych przysmakach ten biały łobuz wyraźnie jest bardziej wyluzowany, dla mnie jest to przyjemne zaskoczenie 🙂 Jeżeli znajdę takie cuda w PL będę kupować, wam też polecam, zwłaszcza jeżeli wasz psiak jest nerwowy i łatwo się stresuje, tak jak mój a nie chcecie pchać byle syfu to Webbox tasty healthy treats Soothing&Bedtime są najlepsze – naturalne, bez żadnej chemii i zapychaczy.

Przyjazne szczeniaczkom można podawać psiakowi od 4 miesiąca 🙂 Jak sprawdzają się smakowo? Konsystencja nie są za suche ani za mokre, dla mnie w sam raz bo przynajmniej nie kleją i nie babrzą się w ręku. Można je rozdrobnić – ja tak robię, zazwyczaj noszę razem kilka rodzajów smaczków i łatwiej mi je trzymać i podawać do mordki moim łobuzom. Zapach?

Wyraźnie czuję zioła,chyba lawendę – najpierw bałam się że odstraszy to moje psiaki,ale gdzie tam:-D  spróbowały raz i od razu pragnęły więcej 🙂 ocena tych przysmaków –

przyznaje  ***10 na 10  ***                                     

 Kolejne przysmaki to

 Webbox Tasty Healthy Treats Fish Skin and Beetrot & chia 

SKŁAD : Red Fish Skins (80%), Dried Beetroot (15%), Dried Chia Seeds (4%), Rosemary Extract. Tak jak w poprzednich jak dla mnie super, 100%naturalne składniki, idealne dla mojego alergika. Naturalna skóra rybna Webbox z burakiem i nasionami chia  wspomagają zdrowie stawów  psiaka i poprawiają stan jego futra.  Przysmak idealny dla szczeniąt od 6 miesiąca. Ja używam je do pracy z White’m,chyba każde przysmaki jakie wpadną mi w ręce są przeznaczone na ten cel – różnorodność musi być 😀

Te w komsystencji są nieco bardziej suche niż poprzednie ale mnie to nie przeszkadza, ja lubię mieć przy sobie przysmaki w różnej teksturze. Te fajnie się łamie, mają też bardzo intensywny rybi zapach i idealnie sprawdzają się do skupienia na sobie uwagi White’a – chyba żaden psiak nie odmówi sobie tak pachnących i pysznych smaczków 😀 Te spisują się na medal!

ocena ***10 na 10 ***  polecam, jak najbardziej i z całego serca!!!               

 Kolejne pyszności to batoniki, pierwszy

Webbox Natural Chicken, Pea & Blueberry Dog Treats

testowała Taszka 🙂           

SKŁAD:                                                   

Chicken (54% Fresh chicken, 3% Chicken meal), Fruits (14% each from dried cranberry, dried blueberry), Pea (11%), Glycerine, Sweet potato, Pea fibre, Minerals, Mono & Di-glycerides, Seeds (1.5% each from pumpkin, sunflower, flax), Apple vinegar, Fruit extracts, Rosemary extract (50 mg/kg). – Dla mnie w porządku :-).             

Ten batonik przeznaczyłam dla niej ponieważ zawiera kurczaka, White ma na niego alergię. Taszka zaś kocha kurczaka i jej to nie straszne 🙂                               

Batonik dostała jako „deser” po jedzeniu, schrupała bardzo chętnie. Chwilkę jej to zajęło bo tym razem dostała go bez łamania, a że troszkę jest czasem leniwa to trzeba było jej go przytrzymać (tak, to taka jaśnie Pani, wszystko podaj prosto do pyszczka i usługuj ;-p) znowu też przeszukiwała całe opakowanie bo przecież  jeden batonik to za mało haha  😉           

księżniczka lubi mieć wszystko podane prosto do mordki, najlepiej się objeść bez wysiłku 😉 haha

 Drugi batonik wcinał White

Webbox Natural treat bar  Lamb with Sweet Potato&Mint

SKŁAD :                                                         

Fresh Lamb (56%), Fruits (14% Each from Dried Cranberry, Dried Blueberry), Glycerine, Sweet Potato (10%), Pea Starch, Minerals, Pea Fibre, Mono & Di-Glycerides, Mint (4% from Dried Mint), Seeds (1.4% Each from Pumpkin, Sunflower, Flax), Apple Vinegar, Spirulina (0.05%), Fruit Extracts, Rosemary Extract (50 mg/kg).  Dla mnie w porządku 🙂  To był pierwszy taki batonik White’a, bardzo mu smakował, dorwał i zjadł prawie z opakowaniem. Oba batoniki mają delikatny zapach, są fajne bo można je zabierać ze sobą na dłuższą wyprawę z psiakiem bo mieszczą się w kieszeni, można też pokroić – jak pisałam wcześniej nie są za mokre ani za suche więc idealnie się do tego nadają!

Moja ocena *** 10 na 10***                       

tym razem nie mam się do czego przyczepić, psiaki zadowolone a jak one się cieszą cieszę się i ja.                                 

Gdzie zamówić te pyszności? Zapraszam na www.psiakostka.eu

Ps : wkrótce kolejne testy ,kolejne notki – bądźcie na bierząco , pozdrawiam !

POMAGANIE

Pomaganie jest fajne, ja lubię pomagać. Jeżeli mogę i umiem bardzo chętnie podam pomocną dłoń – W moim przypadku dość często o tą pomoc proszą osoby mające do adopcji jakiegoś zwierzaczka. Np tą słodką istotkę (pierwsza galeria) fotografowałam jakiś czas temu. Szukała domu, dzięki tym moim kilku zdjęciom w przyspieszonym trybie  Perełka znalazła kochający dom. Taka wiadomość motywuje, inspiruje, buduje i bardzo raduje.

Zaś kilka dni temu jedna wspaniała dziewczyna o cudownym sercu i duszy poprosiła mnie o wykonanie zdjęć kociakom które ma na DT – jest ich 10, maluchy szukają domu.Takie puchate rozkoszniaki 

Mam nadzieję, że  tym razem również będę w stanie zdziałać chociaż mały cud, i te kociaki znajdą ciepły kochający domek     

PS:  jeżeli chcecie adoptować takiego cudownego kociaka zgłaszajcie się do Martyny – https://m.facebook.com/profile.php?id=100003990395347&ref=content filter     

jeżeli macie już swoje maluchy zachęcam do udziału w bazarku na rzecz tej słodkiej gromadki i nie tylko (szczegóły znajdziecie klikając na link) :  mhttps://m.facebook.com/groups/954379251568691?group_view_referrer=profile_browser   serdecznie  zapraszam do udziału, liczy się każda złotówka 🙂 i gorąco polecam kocięta do adopcji, poniżej kilka zdjęć tych słodziaków – OSTRZEGAM, taki widok grozi przecukrzeniem:-D

 ( pamiętajcie że , jeżeli chcecie zobaczyć zdjęcie w całości należy w nie kliknąć ) 😛

zdjęcia możecie też obejrzeć na FB allartphotography : https://www.facebook.com/pg/AllartPhotography-402603050217665/photos/?tab=album&album_id=1096137654197531&__xts__%5B0%5D=68.ARAo-PhGbnFDE06pZE0iK3zk0CI6fgs86Rn5RTttMPsyBjrJjWPZ3lHNkPf99oujDHkkR3lCqm1nvBZIIrGdv4oSMEE5lgHZXICKDaF4IhggFQN2zAX8XaW1HVZEtHp-jH66IaNW1Ti6iFwdkLBC42Bf_qlWmbE5B-nFa4vfhtsd62KE-pENGEp4tK8i0Q_yxTuxVfnwK4LhNXLKirFtYRgBdj-Jinm6RmYZ2MpdL6DJa3K49pwdEg9-UAEQ2hsu3lOVA8mo1vBvamvvMLnnXMlKuzJyPr2lLrO8hykgH0EtmAD_l3SbuRNQrvmAx8v5lYp4TCHrzmgs1d4fJ8P-jyqeIUmSO8gMmXrrth1_SYAjyk6StjjAbkQ3C2GcU_naHaJFPA8NJgwInQvL55dmut4-1TlVeRJXKhvEHFLQPKv4C79ZCBSZ0mBIbKAHk4IfMME_eye5nzBmmo6k9ll_&__tn__=-UC-R

Sesja ciążowa <3

Ciąża to zdecydowanie niezwykły czas,to jeden z najbardziej magicznych okresów w życiu kobiety.

Ta sesja była moją pierwszą sesją ciążową, troszkę się bałam, bałam się że nie podołam oczekiwaniom przyszłej mamy, bowiem w tym pięknym okresie każda kobieta pragnie wyjątkowej pamiątki, ja mimo że marzyłam o takiej sesji to przyznaje, nie byłam pewna siebie.

Na początku. Jednak stres szybko przeszedł.

Gdy tylko ujrzałam przyszłą mamę ogarną mnie spokój , jej oczy były pełne blasku i miłości – ciepło biło od niej  z każdej strony!

Sesja miała być na luzie, bez eleganckich sukien i sztywnych min. Pełen luz i spontan. Focenie podzielilam na dwa dni, komfort modelki przede wszystkim! Jak wyszło?     

Ja jestem zadowolona, przyszła mama wniebowzięta!                                                    

Efekty możecie zobaczyć poniżej 🙂         

 ps: jeżeli chcecie fajne naturalne zdjęcia, tworzone na luzie lub macie ochotę na współpracę barterową ZAPRASZAM – allart.photoatelier@gmail.com             

Pozdrawiam Aleksandra 🙂 

TESTY PACZUSZKI OD @PSIAKOSTKA.EU

Testowanie karmy Davis ryż z jagnięciną – Jakiś czas temu mój White dostał do przetestowania karmę hipoalergiczną Davis  ryż z jagnięciną, jak już wcześniej wspomniałam White jest alergikiem, jest uczulony m.innymi na drób, dlatego też ważne jest by wszystko co trafia do jego mordki miało w miarę dobry skład, a co najważniejsze nie zawierało nic co ma drób bądź tłuszcz drobiowy w składzie.

Testy zaczęły się tuż po otwarciu paczki którą otrzymaliśmy od @psiakostka.eu 

W paczce oprócz karmy Davies dostaliśmy batonik Webbox Natural Healthy Treat Bare z kurczakiem, kaczką i żurawiną – do przetestowania dla mojego drugiego psiaka Taszki, oraz kostkę-zabawkę do żucia o aromacie wołowym i czerwonego wina Tasty Bone – również dla Taszy(chodź przyznaję że i White również się do niej dorwał )        

Na pierwszy ogień karma Davies ryż i jagnięcina :

W smaku dobra, psiak zajadał się nią bez opamiętania.

Na początku podawałam mu Davies wymieszaną z karmą którą chrupał do tej pory – bowiem jeżeli chcemy wprowadzić psiakowi nową karmę pamiętamy że każdy psiak ma inny metabolizm, nową karmę należy podawać stopniowo po to by uniknąć negatywnej reakcji zwierzaka  lub niepożądanej reakcji na jeden ze składników.

 Jak to robimy?     

Na początku (pierwsze dwa dni) dajemy psiakowi 75% starej karmy i 25%nowej,

potem (3-2 dzień) mieszamy karmę w proporcjach pół porcji starej, pół porcji nowej,

dzień 4-5 mieszamy 75% karmy nowej i 25% starej

no i wreszcie dnia 7 możemy podać psiakowi 100% karmy nowej.       

Jak już wyżej napisałam Karma Davies bardzo smakowała mojemu łobuziakowi,

ja mam jedno ALE.

Chodzi o skład, na odwrocie opakowania pisze że karma jest hipoalergiczna,

nie zgodzę się w 100% bowiem  karma zawiera m. innymi tłuszcz drobiowy :-(,

 tego nie powinno być w takiej karmie o smaku ryż i jagnięcina gdyż,

 jeżeli psiak nie toleruje drobiu to nawet tłuszcz drobiowy sprawia że psiątko reaguje alergicznie…

Przyznaje, w pierwszej chwili nie sprawdziłam składu

 – wiecie radość i natłok szczęścia psiaków,

no więc White chrupną sobie trochę – ze smakiem, szczęściem w oczach 😀

 Karma super chrupiące granulki, fajna konsystencja, zapach więc czemu nie 🙂

jak On jest szczęśliwy ja również jestem!

Kiedy udało mi się ogarnąć moje psie towarzystwo zabrałam się do czytania składu

 Ingredients:

 Whole maize, rice (25%), lamb meat meal (14%), poultry meat meal, sugar beet pulp, poultry fat, chicken digest, vitamins and minerals, chicory (0.5%), linseed (0.3%), salmon oil (0.2%), yeast (0.1%), yucca (0.03%)

Additives:

Antioxidants: Natural mixed D-Tocopherols ; Nutritional: Vitamin A 19000 iu/kg, Vitamin D3 1900 iu/kg, Vitamin E 110 mg/kg; Trace elements: Ferrous sulphate monohydrate 133.3 mg/kg, Copper sulphate pentahydrate 28 mg/kg, Manganese sulphate monohydrate 93.8 mg/kg, Zinc sulphate monohydrate 277.8 mg/kg, Calcium iodate 1.6 mg/kg, Sodium selenite 0.55 mg/kg

Feeding guide:

Weight of dog (kg)           Daily Feed (g)   

            5                                  115  

           10                                 195  

           15                                 265  

           20                                 325

           25                                 390  

           30                                 445       

 wszystko było by cudownie gdyby  nie ten drobiowy tłuszcz i drobiowe dodatki…     

 Na szczęście White tylko trochę był zaczerwieniony na mordce, sensacji żołądkowych 0 (uffff!!!),nic szczególnego się z nim nie działo. Jak zwykle – Szczęśliwy, uparty, złośliwy i kochany Jako że White z wiadomych przyczyn dalej nie mógł jej konsumować resztę przekazałam Taszce.

Drogi producencie Davies Wasza karma jest świetna, pyszna 

oczywiście w opinii White’a i Taszy :-P(sunia też się zajadała, 12 letnia babunia bez alergii) jestem zadowolona z karmy i za razem zawiedziona (ten drób!!!)pomyślcie o karmie bez grama drobiu i tłuszczu drobiowego – więcej korzyści dla was, więcej radości dla pupila!                     

Kolejny produkt z paczki :                                 

Batonik Webbox Natural Healthy Treat Bare z kurczakiem, kaczką i żurawiną – batonika dostała Taszka 🙂 zdążyłam zrobić zdjęcia na szybko w moim mini domowym  foto studio, „sępy” krążyły więc trzeba było się streszczać , batonik został zjedzony w dość szybkim tempie- taaak moja psia babunia jest szalona i żarłoczna  bardzo jej smakował, tak bardzo że jeszcze po zjedzeniu go szukała w opakowaniu czy przypadkiem coś tam się nie schowało 😀

 skład batonika : 

świeży kurczak (52%) owoce (14% suszonej żurawiny, 14% suszonej borówki ) gliceryna, groch, słodki ziemniak, mączka z kaczki 4 %, włókna grochowe, minerały, mono i dwu glicerydy, ziarna: 1,5% dyni, 1,5 % słonecznika, 1,5 % siemienia lnianego; ocet jabłkowy, burak 0,01% , ekstrakt owocowy, ekstrakt z rozmarynu (50mg/kg) – jak dla mnie ok 🙂

 Taszka była zachwycona, myślę że chętnie kupię takie batoniki. Jeżeli jest jakiś bez drobiu to i Whiteowi zrobię prezent 🙂 

Trzeci produkt kostka zabawka do żucia o aromacie wołowym i czerwonego wina Tasty Bone – najpierw dokładnie przeczytałam ulotkę znajdująca się z tyłu opakowania, tak dla ostrożności . Potem gdy już wiedziałam co i jak dałam kosteczkę Taszce – zdziwienie, niepewność i HAPS! złapała zabawkę i zwiała 😀 zaczęła się w nią wgryzać, bawić się nią. Podszedł White i nawet przez chwilę się nią „siłowały”, bawiły.Zainteresowanie obu psiaków tą kostką SPORE :-).

Zabawka bardzo fajna, jest to dobry sposób na chwilowe wyciszenie psiaka :-D. 

U nas sprawdziła się jako pozytywny bodziec odciągający uwagę

 – White  dostał tą kostkę kiedy za oknem zaczął szczekać pies,najpierw Go wyciszyłam – potem dałam Tasty Bone, jak się do niej dorwał i sobie ją ” żuł” to przestał zwracać uwagę na ujadającego psiaka za oknem.Tasty Bone tak go rozluźniła że miałam spokój na cały wieczór bo gałgan żuł aż zasną 😀  

Polecam dla psiaków lubiących coś pożuć, pociamciać – jest trwała, i bardzo wciągająca! 

Bardzo dziękujemy @PSIAKOSTKA.EU za możliwość testowania i wspaniałą współpracę , ja i moje psiaki mamy nadzieję że będzie bardzo owocna ❤

Gdzie można zamówić te wszystkie cud produkty ? Wpadnijcie na

————-> https://www.psiakostka.eu/ <————

Poniżej dokumentacja z testów paczuski od @psiakostka.eu – zdjęcia ( filmiki dostępne są na —–> https://www.instagram.com/_tasha_and_white_world_/ <—– )

Bądźcie czujni , w krótce więcej notek ,więcej testów 🙂

Pozdrawiam Aleksandra !

Hej Witam !

Hej, Witam 🙂                                         

Ostatnio zaglądam tu rzadziej niż zwykle, powód? Opisałam troszkę w poprzednim poście. Sprawa trwa, ja mimo że pełna stresów i nerwów walczę by sprawiedliwości stało się za dość!               

Po między tymi bataliami jest też mój świat, to w nim się zatracam.

Zatracam się w tym co kocham najbardziej, w swoich pasjach.

Jedną z nich jest fotografia 

Pakuję plecak  –  zabieram moje superfood ,aparat fotograficzny i parę innych potrzebnych rzeczy i idę tam gdzie  poniesie mnie moja wyobraźnia  . Bez zgiełku, krzyków , jęczenia i marudzenia za uchem czy słuchania ” zrób to ” „zrób tamto ,siamto czy owanto” .                                                       

Tylko ja, aparat i moja domowa oaza spokoju – ja decyduję,robię to czego moja dusza pragnie ,do czego rwie się moje dzikie serce .                                               

Tylko Ja i moja miłość- moja pasja – fotografia!!! 

Biorę aparat w dłonie i szukam kolorów , łapię uśmiechy – chwytam i zatrzymuję wszystkie najpiękniejsze chwile by móc do nich wracać zawsze wtedy kiedy moja dusza zaczyna nabierać szarości  – tak chociaż trochę łapie oddech pomiędzy pracą a codziennym  ferworem .

To moje focenie jest taką odskocznią od tej szarej codzienności ,zatracam się w tym każdą swoją cząstką –  tonę we własnych marzeniach 🙂 a każdy kto marzy ma swoją kryjówkę- mały magiczny świat,

Ja mam i  tam po między codziennością a pracą i domowymi obowiązkami  regeneruję swój umysł i duszę , upajam się tą chwilą „tylko dla siebie” – moja pasja to dla mnie największa radość , z nią moje życie ma najcudowniejszy smak .

Tak odcinam się od negatywnych bodźców   – te kilka wolnych chwil na relaks jakie mam tylko dla siebie wykorzystuję na maxa   poświęcam się pasji całkowicie ,oddaje permanentnie każdą cząstkę siebie  

Podczas mojej  wyprawy z aparatem w dłoniach czuję jak wstępuje we mnie super moc , czas leci jak szalony a ja celebruje każdą sekundę, oddaję się temu w całości                                      

 Dzięki temu za nim popadnę w marazm szarej codzienności i sklonuję by podołać tonie obowiązków mam chociaż kilka chwil tylko dla siebie  – wdech ,wydech i upragniony relaks  🙂

Pasja –  To mój przepis na relaksację nie tylko ciała ale duszy i umysłu  !   

PS: niżej kilka zdjęć z sesji rodzinnej – chcecie obejrzeć więcej?

Zapraszam na https://m.facebook.com/AllartPhotography-402603050217665/?ref=bookmarks 

Jeżeli zaś chcecie stworzyć ze mną coś fajnego zapraszam do kontaktu przez           e-mail allart.photoatelier@gmail.com     

 Pozdrawiam Aleksandra 

Testy trzech kostek

Hej, witam! Troszkę mnie tu nie było, dopadły mnie problemy osobiste związane z pracą.

W skrócie – Nieuczciwy pracodawca, przez to głowa nie tu gdzie trzeba, zszargane nerwy a to dopiero początek.

Walka dopiero przede mną.     

Tym czasem postanowiłam wrzucić szybką recenzję kości – przysmaków które zamówiłam na @zooplus.                             

Test trzech kosteczek przeprowadziły moje psiaki Tasha i White.

Któregoś dnia napiszę o nich więcej, tym czasem zapraszam do recenzji :

 Jakiś czas temu  kupiłam  w @zoopluspl całą masę różnosci i pyszności dla moich psiaków. Pierwsze o których wam opowiemy to te pyszne kostki.

Pierwsza ta odstająca od reszty i ta zielona  to kostki Barkoo Filled Bones :

 Care beauty z łososiem + Siemię Lniane  oraz Care Breath  z miętą – bezzbożowe, bez cukru i bez aromatów,

 wierzę bo nie mają zbyt pięknego zapachu, czuje od nich padlinę ;-P

 a na poważnie, to jest to pewnie zapach naturalny.

Dla mnie smrodek 😀 dla nich  pachną cudnie ❤

 Care beauty – tą wcinają na chrupko, jedyna zabawa jest przy tej skórce. Patroszenie jest najlepsze!

Care Breath – ta zdecydowanie jest do żucia, zajmuje je na długi czas, wtedy mama mogę „odsapnąć” i zająć się  przez chwilę sobą.

Skład tych kości jak dla mnie jest fajny –

Care Beauty :     skóra wołowa 93,5%, łosoś 3%, skóra łososia 2%, pietruszka 1%,  siemię lniane 0,5%.                                                   

Care Breath : skóra wołowa 98%, minerały 1%, mięta 1%                                             

oba smaki są w rozmiarze 12cm pakowane w opakowaniu po 6 sztuk

Po mojej wnikliwej obserwacji psiaki bardziej ciągnie do Barkoo Care Beauty niż do Barkoo Care Breath, smakują obie ale ta pierwsza otulona skórką łososia ma jednak to coś 

 PS: kości Barkoo dostępne są jeszcze w dwóch wariantach :                     

Care Active – ze skóry wołowej z nadzieniem: glukozamina i chondroityny dla zdrowej chrząstki i stawów oraz kurkuma. Bez zbóż i cukru, dla aktywnych psów     

Care Digest ze skóry wołowej z wyjątkowym nadzieniem: marchew oraz buraki wspomagają trawienie. Również nie zawiera zbóż. 

  Trzecia kość to kość firmy Lukullus-

kości kanapki zrobione z prasowanej skóry wołowej wypełnione pysznym mięsem – jako że jeden z psiaków ma alergię na drób wybrałam jagnięcinę.

 Dostępne warianty to : kurczak i kaczka.                               

 Skład :    Jagnięcina:  87% skóra wołowa, 13% jagnięcina – te chyba najbardziej się spodobały, zostały rozpracowane i wchłonięte w trybie natychmiastowym 

Moja ocena wg obserwacji Tashy i White’a 

1.  Care beauty ⭐10na 10 ⭐              

2.Care Breath ⭐9na 10⭐                           

3. Kanapka firmy Lucullus ⭐10na 10⭐  

 poniżej kilka fotek z testu, na zdj White.

Dałam mu wybór i oczywiście gagatek mierzył się na Lukullus, ale koniec końców, ostatecznie postanowił zabrać trzy na raz…  😀                                                                    

Wkrótce kolejne testy, opinie i notki – postaram się ogarniać i wrzucać posty na bieżąco bo zebrało się tego naprawdę sporo, zaglądajcie czytajcie i cieplutko się trzymajcie. Pozdrawiam!